Wystąpienie u pacjenta choroby serca i naczyń nie jest i nie musi być wyrokiem. Wszystko zależy od tego, jak podejdziemy do problemu i czy odpowiednio wcześnie zareagujemy na niepokojące zespoły objawów. Wczesne postawienie diagnozy i rozpoczęcie terapii mają fundamentalne znaczenie w każdej sytuacji, bez względu na typ dolegliwości. Z układem sercowo-naczyniowym jest podobnie, ponieważ każde schorzenie rozwija się z czasem. Jego upływ przy jednoczesnym braku działań może mieć zabójczy charakter, więc pierwsze symptomy nie mogą zostać zlekceważone. Tym bardziej, że są one dość charakterystyczne i pacjent może je łatwo wskazać. Serce daje znać, że coś jest nie w porządku, ale nie zawsze robi to bezpośrednio, kierując naszą uwagę na klatkę piersiową.

Choroby serca i naczyń nierzadko objawiają się bolesnością głowy, skurczami mięśni czy nudnościami i wymiotami. Trzeba przyznać, że to objawy, które mogą odnosić się do licznych dolegliwości, więc jeśli występują, a my nie mamy pojęcia co do ich źródła, to dla nas znak. Należy się udać na kompleksowe badania profilaktyczne. W ogóle korzystanie z ich dobrodziejstw to swoisty zdrowotny elementarz, który każdemu z nas powinien wejść w nawyk. Regularnie pojawiając się na takich badaniach możemy być spokojniejsi o siebie. Jeśli nawet zostaną stwierdzone jakieś choroby serca i naczyń w bardzo wczesnym stadium, to często udaje się je wyeliminować wyłącznie za pomocą terapii zachowawczej opartej o przyjmowanie leków i zmianę trybu życia. Jest tylko jeden warunek – nie możemy być bierni.